czwartek, 25 lutego 2010

Wpływ transportu na stację roboczą

Kilka dni temu dostarczyli mi DHL stację roboczą DELL Precision T7500. Podłączyłem (był wieczór), nacisnąłem przycisk zasilania i ... nic. Ekran czarny, wentylatory szumią, nic się nie dzieje. Dziwne jak na nowiutką maszynę za kilkanaście tysięcy.
Pierwszy pomysł - email do sprzedawcy. Wysłałem zapytanie co zrobić. Była noc więc raczej nie oczekiwałem natychmiastowej odpowiedzi.

Rano pomyślałem, że dobrze by było zadzwonić do serwisu - w końcu mam wykupione 3 lata na miejscu użytkowania. Wykonałem telefon, przedarłem się przez opcje wyboru i miły pan wysłuchał problemu. Poprosił o chwilę cierpliwości - gdzieś sprawdził i powiedział, że problem jest prawdopodobnie w pamięciach. Ustaliliśmy, że wyjmę i włożę pamięci i jeżeli po tej operacji nie zacznie działać to zadzwonię i następnego dnia przyślą technika z częściami. Otworzyłem maszynę - najpierw trzeba było znaleźć te pamięci - tutaj przydała się szybko ściągnięta ze strony serwisu DELLa instrukcja serwisowa. Trochę trzeba było zdemontować wentylatorów, ale dostałem się do modułów pamięci.

Wiem z doświadczenia, że jak coś nie działa, najlepiej wyłączyć, rozebrać na części, złożyć z powrotem i zwykle jest lepiej. I tak też było. Wyjąłem po kolei moduły z gniazd, włożyłem je ponownie w te same miejsca, zamontowałem wentylatory i odpaliłem maszynę. Zadziałało. Maszyna ruszyła, Windows 7 x64 z 24GB RAM sprawnie się podniosły.

Wniosek: wygląda na to, że podróż z Łodzi do Warszawy na ciężarówce DHL, mimo opakowania trochę zaszkodziła ładunkowi. Może był za ciężki i trochę mało delikatnie go przenosili, co spowodowało poluzowanie się niezbyt porządnie zablokowanych modułów pamięci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz