Jeden z moich klientów potrzebował przenieść swój serwer www i poczty elektronicznej poza swoja siedzibę - miał dosyć zawodne łącze i w ogóle potrzebował szybszych rozwiązań. Rozejrzałem się za serwerem dedykowanym. Ponieważ głównym wymaganiem była duża pamięć dyskowa, wydajność i niezawodność przy ograniczonym budżecie, zwróciłem uwagę na ofertę OVH. Mieli w ofercie serwery dedykowane z preinstalowanym XenServer 5.5.
Ponieważ już miałem trochę doświadczenia z Xen i XenServer (uruchomiłem nawet niedużą bazę Oracle XE na serwerze wirtualnym z Ubuntu 9.10) od razu zyskali punkty, mimo wyjątkowo zagmatwanego sposobu przydzielania i konfiguracji adresów IP.
Sprawdziłem tez w Home.pl, ale nie mieli odpowiednich serwerów, a poza tym byli sporo drożsi. No i XenServer trzeba by instalować samemu.
Po dwóch tygodniach zastanawiania się i czytania dokumentacji wreszcie zdecydowałem się. Zamówiłem serwer dedykowany z Xeon X3306, 8GB RAM, dwoma dyskami 1,5TB w układzie RAID-1 oraz preinstalowanym XenServer.
Zamówienie poszło 17-go o 17, zapłaciłem kartą za pierwszy miesiąc (w razie czego łatwiej przeboleć) i następnego dnia o 7 rano dostałem emaila, że serwer jest zainstalowany, dostałem adresy, loginy, hasła. Uruchomiłem XenCenter (program do zarządzania serwerem) i bez problemu podłączyłem się do maszyny.
Na początek stwierdziłem że całą wolną przestrzeń przydzielili na SR dla XenServer i nie można było łatwo stworzyć SR dla obrazów ISO. Właściwie można byłoby zmienić wielkość partycji i wygospodarować nieco miejsca, ale zrobiłem sobie na własnym małym komputerze udział w Windows i zrobiłem dostęp po udziale SMB.
Miałem już wszystko co jest potrzebne do instalacji maszyn.
czwartek, 22 kwietnia 2010
Ekran dotykowy - sprawdzian w warunkach bojowych
Jak pisałem poprzednio, zrobiłem aplikację webową wykorzystującą ekran dotykowy. W testach wszystko działało doskonale ale przyszła pora sprawdzenia wszystkiego w warunkach bojowych.
Na pewnym zjeździe system został zastosowany po raz pierwszy na delegatach w czasie głosowania. Większość osób pierwszy raz się zetknęła z takim sprzętem. Pierwsze doświadczenia są takie, że największe trudności mają kobiety z długimi paznokciami - nie udaje się odpowiednio puknąć w ekran - albo jest za słabo albo za długo trzymają. Jednak na prawie sto osób ok. 90 procent poradziła sobie praktycznie od razu, pozostałe musiały kilkakrotnie próbować aby uzyskać efekt. Bardzo dobrze radzili sobie młodzi - mają doświadczenie z telefonów z ekranami dotykowymi i z automatów do sprzedawania biletów. Ogólnie byłem zadowolony.
Takie doświadczenie pozwoliło określić co jeszcze należy poprawić w aplikacji:
Reasumując - da się szybko zrobić aplikację webową sterowaną dotykiem, mogą działać całkiem wydajnie.
Na pewnym zjeździe system został zastosowany po raz pierwszy na delegatach w czasie głosowania. Większość osób pierwszy raz się zetknęła z takim sprzętem. Pierwsze doświadczenia są takie, że największe trudności mają kobiety z długimi paznokciami - nie udaje się odpowiednio puknąć w ekran - albo jest za słabo albo za długo trzymają. Jednak na prawie sto osób ok. 90 procent poradziła sobie praktycznie od razu, pozostałe musiały kilkakrotnie próbować aby uzyskać efekt. Bardzo dobrze radzili sobie młodzi - mają doświadczenie z telefonów z ekranami dotykowymi i z automatów do sprzedawania biletów. Ogólnie byłem zadowolony.
Takie doświadczenie pozwoliło określić co jeszcze należy poprawić w aplikacji:
- należy tworzyć duże, wyraźnie odgraniczone pola, które należy dotknąć palcem;
- trzeba zawsze robić obsługę zbyt długiego dotknięcia;
- podświetlenie pola powinno wygaszać się po odjęciu palca;
- trzeba wyłączyć niepotrzebne gesty i funkcje (zoom, przesuwanie) normalnie uruchamiane przez dotyk w komputerze.
Reasumując - da się szybko zrobić aplikację webową sterowaną dotykiem, mogą działać całkiem wydajnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)