czwartek, 22 kwietnia 2010

Ekran dotykowy - sprawdzian w warunkach bojowych

Jak pisałem poprzednio, zrobiłem aplikację webową wykorzystującą ekran dotykowy. W testach wszystko działało doskonale ale przyszła pora sprawdzenia wszystkiego w warunkach bojowych.
Na pewnym zjeździe system został zastosowany po raz pierwszy na delegatach w czasie głosowania. Większość osób pierwszy raz się zetknęła z takim sprzętem. Pierwsze doświadczenia są takie, że największe trudności mają kobiety z długimi paznokciami - nie udaje się odpowiednio puknąć w ekran - albo jest za słabo albo za długo trzymają. Jednak na prawie sto osób ok. 90 procent poradziła sobie praktycznie od razu, pozostałe musiały kilkakrotnie próbować aby uzyskać efekt. Bardzo dobrze radzili sobie młodzi - mają doświadczenie z telefonów z ekranami dotykowymi i z automatów do sprzedawania biletów. Ogólnie byłem zadowolony.
Takie doświadczenie pozwoliło określić co jeszcze należy poprawić w aplikacji:
  • należy tworzyć duże, wyraźnie odgraniczone pola, które należy dotknąć palcem;
  • trzeba zawsze robić obsługę zbyt długiego dotknięcia;
  • podświetlenie pola powinno wygaszać się po odjęciu palca;
  • trzeba wyłączyć niepotrzebne gesty i funkcje (zoom, przesuwanie) normalnie uruchamiane przez dotyk w komputerze.

Reasumując - da się szybko zrobić aplikację webową sterowaną dotykiem, mogą działać całkiem wydajnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz